wtorek, 18 sierpnia 2015

50 faktów o mnie!

Cześć! 

W dzisiejszym poście dowiecie się o mnie coś więcej. Między innymi to, że jestem okropnym leniem i od ponad tygodnia nie dodaję postów, chociaż deklarowałam się, że będę je wrzucać co kilka dni.
Wybaczcie, ale nie potrafię się zmusić :(
Mam zaczętych kilkanaście postów, w których jest po kilka słów, ponieważ nic nie umiem wymyślić.

Dobra, koniec gadania, zaczynamy! 

1. Moje drugie imię to Joanna (nie muszę chyba wspominać jakie mam pierwsze imię?) 
2. Urodziłam się 17 listopada 2001 roku.
3. Imieniny obchodzę 24 grudnia.
4. Jestem blondynką o niebieskich oczach :)

5. Mam ok. 164 cm wzrostu (?) dokładnie nie wiem bo dawno się nie mierzyłam..
6. Mój numer buta to 39 :D
7. Uwielbiam koty! To najinteligentniejsze, najbardziej urocze, piękne, sprytne i niezależne zwierzęta!
8. Mam w domu trzy kotki - Roczkę, Misię i Zuzię. Miałam jeszcze Candy, ale niestety nie ma już jej z nami od kilku miesięcy. 


9. Przeważnie słucham rocka, np. Papa Roach, Guns n' Roses, Red Hot Chili Pepers, Limp Bizkit. Ale zdarza się, że polubię jakieś popowe piosenki.

10. Od lutego uczę się gry na perkusji. 
11. Aktualnie zbieram na perkusje (co idzie mi koszmarnie wolno, ale warto próbować ;) ).
12. Chyba zapomniałam wspomnieć, że mieszkam w Górze
13. Jestem niezdarą :/
14. Kocham czytać książki! Mam wiele ulubionych: Igrzyska Śmierci, WPO, Kosogłos, Obsydian, Onyks, Percy Jackson, Niezgodna, Zbuntowana, Wierna, Dotyk Julii, Sekret Julii, Dar Julii, Przysięga.
15. Kocham również oglądać filmy: IŚ, WPO, Niezgodna, Skazani na Shawsank, Whiplash, Leon Zawodowiec, Chłopaki nie płaczą, Bogowie, Jak rozpętałem II wojnę światową, Kapitan Philips, Za jakie grzechy, dobry Boże? Szkoła uczuć. I wieele, wiele innych..
16. Lubię j. Polski, Angielski, i historię.
17. Moimi ulubionymi aktorami są Sam Claflin i Miles Teller :)

18. Moją ulubioną aktorką jest Jennifer Lawrence.
19. Mój ulubiony kwiat to lilia.
20. Mam młodszą siostrę Hanię.
21. Uwielbiam włoską kuchnię!
22. Gram w The Sims 3.
23. Mam 5 dodatków.
24. Kiedy łapię doła, leżę w łóżku przez kilka godzin i słucham muzyki.
25. Moim znakiem zodiaku jest skorpion (tak, wiem że to zły, okropny, przeklęty, straszny znak, nie musisz mi o tym mówić >:( )
26. Czytam horoskopy i senniki :D 
27. Ale nie wierzę w przesądy np. pech w piątek 13, potłuczone lusterko, przejście pod drabiną itp. to jest jak wiara w latającego potwora spaghetti.
28. Jestem raczej nieśmiała w towarzystwie nowych osób.
29. Szybko się obrażam :(
30. Miałam kiedyś blog z opowiadaniami, ale zdałam sobie sprawę, że to był bardzo głupi pomysł :D
31. Lubię dostawać komplementy! (No bo która dziewczyna ich nie lubi? :D).
32. Uwielbiam wymyślać i marzyć.
33. Zdarza mi się, że po miłym i fajnie spędzonym dniu odczuwam pustkę i staję się smutna.
34. Jestem raczej skomplikowaną osobą. Czasem sama siebie nie rozumiem :D 

 Dlaczego wymieniam same swoje wady? Przecież każdy ma jakieś zalety! 

35. Jestem dziecinna, zwłaszcza dla mojej siostry.
36. Wiąże się z tym robienie głupich min, biegania po mieszkaniu, gadanie coś od rzeczy... No i rozmawianie z kotami. Nasz ulubiony temat? 
 Ewa - Oooo Roczka jaka ty jesteś pięęękna! Jejuuu, jesteś taka słooodka! Boże, masz takie słodkie oczy, ja nie mogę jaka ty jesteś urocza! Boziuuu, nie mogę... JAK ONA SIĘ SŁODKO PATRZY!

Rocka - Ja nie mogę niech mnie ktoś stąd zabierze... Proszę.. Nie wytrzymam z nią.. HALO!





37. Staram się być szczera. Źle się czuję kiedy muszę coś ukrywać. 
38. Nie lubię gdy ktoś mnie do czegoś zniechęca.. Bez czyjejś motywacji potrafię tylko leżeć i słuchać muzyki :<
39. Nie lubię występować publicznie.. Kiedyś lubiłam recytować, ale pewna sytuacja mnie całkowicie zniechęciła. Kiedy mam wyjść na scenę i zacząć coś mówić, bardzo się stresuję. Mówię szybko i mechanicznie byleby szybko zejść ze sceny.
40. Lubię jeździć na rolkach! Na zdjęciu jestem po lewej a siostra po prawej :D


41. Moimi ulubionymi sportami jest: pływanie, jazda na rolkach i koszykówka
42. Jednym z moich marzeń jest napisanie książki. Mam już zaczętą, ale trochę potrwa zanim ją skończę.
43. Jestem uważana za osobę raczej skrytą i cichą. No, nie jestem pewna siebie, chociaż pracuję nad tym. Może za kilka lat to się zmieni ;)
44. Jeśli chodzi o moją naukę to rewelacji nie ma :/ Ale została przecież druga i trzecia klasa, mamy czaaas...
45. Jestem uzależniona od - muzyki, książek, internetu, yt, cukru :D
46. Gdybym miała wybrać jakąś nadprzyrodzoną umiejętność byłoby to cofanie czasu
47. Z yt oglądam: Karolka, Naruciaka, Nymfe, Gimpera, Topową dychę, Agnieszkę Grzelak, BądźmyPoważni, Mandzia, MaryKateAn, Szparagi, Ravgora, Martina Stankiewicza
48. Jestem tolerancyjna, co nie oznacza, że akceptuję wszystko.
49. Oglądam W.I.T.C.H i jestem z tego dumna!
50. Kocham cytaty!

Szacunek dla tych którzy przeczytali to do końca ;) Mam nadzieję, że post się spodobał.
Piosenka: Alice in Chains - Would
Cytat:  ,,To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia"

czwartek, 6 sierpnia 2015

Wycieczka do Rygi! Czesc 1.

Czesc!
Na wstepie przeprosze was, ze nie bylo postow. 
Mialy byc co kilka dni a niestety okazalo sie, ze laptop dziadka jest popsuty i trzeba bylo go zaniesc do naprawy.
Ale teraz jestem w pracy u dziadka i moge napisac posta!
Rowniez przepraszam za brak polskich znakow :(

Zapraszam! :)


1. PODROZ 

Z mojego miasta wyjechalam o 15. Jechalam pociagiem do Poznania.
O 18 mialam autobus do Warszawy, wiec zostala nam godzina czasu. 
Poszlismy do galerii, gdzie kupilam sobie mrozony sok :D 
Mialam zdjecie ale je usunelam :(
W Warszawie nie mialam za duzo czasu, byla tylko 10-minutowa przerrwa. 
O ok. 21 pojechalismy na Litwe do Wilna. Podroz trwala cala noc. 
Dojechalismy o 9. Mielismy godzine przerwy, wiec poszlismy z dziadkiem do kawiarni. 
Kupilam sobie cappuccino. 
Udalismy sie do autobusu, gdzie czekala nas kilku godzinna podroz do Rygi.
W Rydze bylismy o 16. Poszlismy na autobus do Jaunolaine, czyli tam, gdzie mieszkamy. Jechalismy 30 minut. 

Fascynujaca opowiesc o mojej podrozy, co? ;) 
Teraz opowiem wam o moim aktualnym pobyciu na Lotwie! 

2. RYGA, LOTWA

W pierwszym tygodniu pojechalam z dziadkiem do Rygi. Mieszkamy na wsi, wiec musimy jechac elektryczka. Udalismy sie do parku ,,Kronwalda". 
Park jest bardzo duzy i zadbany (co widac na zdjeciu). Bardzo mi sie spodobal! Moglabym spacerowac po nim caly dzien ;)  
Zdjecia nie sa jakiejs swietnej jakosci. Nie jestem dobra w robieniu zdjec :(



W Kronwaldzie znajduje sie maly most nad rzeka ,,Laima". 
Nazwe rzeki tlumaczy sie jako "szczescie". 
Ponadto, na Lotwie to bardzo popularne imie.

Spodobaly mi sie tzw. klodki milosci. Pary "wyrazaja" swoja milosc poprzez umieszczania klodek z data i swoimi inicjalami na moscie. 
Lub tez po prostu poprzez zalozenie takiej klodki ich milosc bedzie wieczna.
Mam nadzieje ze dobrze to wytlumaczylam... ;)
  



(Uwaga tutaj sa zdjecia z moja bardzo fotogeniczna osoba ;D).


W parku istnieje pewna fontanna ktora rowniez bardzo mi sie spodobala. 
 Jak wiekszosc rzeczy w tym parku ;)



Pozniej udalismy sie z dziadkiem pod pomnik ,,wolnosci i swobody", pod nazwa ,,Milda",
Przed nim stoi warta honorowa, ktorzy go pilnuja.
Dziadek mi mowil, ze zmieniaja sie co godzine.
Podziwiam ich za to, ze potrafia tak stac nieruchomo przez cale 60 minut.





W inny dzien (naprawde nie pamietam w ktory) udalismy sie do innej strony tego samego parku.
Jest w nim inna, znacznie mniejsza fontanna.
Za to rownie ladna! :D
Za ta czescia parku jest opera narodowa.



Pozniej spotkalam pewna pare z ktora zrobilam sobie zdjecie ;)
Sa ta spacerowicze ;)



Za parkiem widac zegar ,,Laima''.
Pewnie od niego wziela sie nazwa parku.. ;)


W kolejnym dniu zwiedzilam stare miasto.
Znajduja sie w nim dlugie, waskie uliczki.


Nastepnie udalismy sie na rynek. 
Mozna spotkac wiele pieknych starych budynkow oraz sredniowieczna zabudowa.



To zdjecie jest co najmniej dziwne... ;)






Na rynku znajduje sie rowniez restauracja oraz pianino.
Tak, dziwnie to brzmi, ale prawda!
Nie trzeba placic za gre, instrument jest dla kazdego :D
 


W innej czesci rynku znajduje sie rezydencja prezydenta, ktora ma nazwe ,,Czarnoglowcy" oraz merostwo, czyli Urzad miasta i gminy. 
Rezydencja wyglada jak palac! 



W nastepnym tygodniu zwiedzilam Katedralna Cerkie.,
Niestety w srodku nie mozna robic zdjec.
Wewnatrz znajduje sie kaplica oraz relikwia swieta.
Mozna kupic za 50 oraz 70 centow swiece, ktore umieszcza sie 
Przynosza one szczescie dla rodziny. 





__________________________________________________________________

Czesc i czolem!

Jak zwykle nie moglo zabraknac krotkiej informacji na koniec posta. Mam nadzieje, ze nowy wyglad bloga sie wam spodobal. Bardzo dziekuje Oli za pomoc w tworzeniu nowego wygladu! ♥
Jutro w koncu bedzie laptop, takze pojawia sie nowe recenzje! 
Zdazylam obejrzec duzo filmow ;)
Takze to nie koniec mojej "wycieczki".
Prawdopodobnie po weekendzie lub w trakcie dodam druga czesc posta. 

Cytat: ,,Jesli wciaz praktykujemy irytacje, jestesmy w niej coraz lepsi".
 Piosenka - ,,Sting - Shape of my heart"
Do zobaczenia! 



poniedziałek, 20 lipca 2015

Eksplikacja mysli #3 - GREYt FUTURE

Przepraszam za brak polskich znakow  :c 

Sveiki!

GREYT FUTURE

Natknelam sie na to zdanie calkiem przypadkiem. Otoz siedze sobie w autobusie. Slucham muzyki i ogladam Litwe przez okno. I nagle widze mur, a na nim szary napis "GREYT FUTURE". 

Co ono oznacza?  

Zapewne domysleliscie sie wczesniej, ze odejmujac litere "t" zostanie slowo "grey". I nie, nie chodzi tu o postac z pewnej ksiazki. Grey oznacza kolor szary. Tak wiec autor ma na mysli ,,szara przyszlosc". Nie przyszlosc Greya. Hmm, lepiej wrocmy do tematu..

Wiekszosc osob obawia sie swojej przyszlosci. Czy nasze zycie kiedys sie zmieni? Zdecydowanie tak. A jak nie zycie to przynajmniej charakter, poglady. Przeciez jutrzejszy dzien to przyszlosc. Mozna zmieniac swoje zycie krok po kroku, codziennie. Nie ma rzeczy niemozliwych. Tak wiec do roboty! Idz pisac, spiewac, cwiczyc, malowac. Chyba ze wolisz czytac mojego bloga, to w takim razie siedz.

Niektorzy ludzie pragna zmieniac przyszlosc. Chca, zeby zycie stawalo sie coraz latwiejsze. Powstaja nowe wynalazki w dziedzinach technologii, techniki, itp. Jednak to zmienia nie tylko swiat, takze ludzi. Zauwazcie, ze kiedys nie bylo komputerow, telefonow, telewizorow. Dzieci i mlodziez spedzala czas na dworze, rozmawiala z rowiesnikami. Rzadko spotykam osobe, z ktora da sie normalnie porozmawiac, ktora "nie siedzi" na fejsie, instagramie czy snapie. Ej, dobra, tez nie jestem lepsza - mam fb, instagrama,ogladam youtube i smieszy mnie gimbusiarski humor. Ale nie jest tez tak, ze caly dzien surfuje po fb i ogladam Gimpera. Ekhem, mamo, lepiej tego nie czytaj ani nie komentuj.

Zostawmy temat internetu bo wyjde na hipokrytke. Uznajmy, ze tego nie bylo. Robisz sie baaardzo senny, zamykasz oczy i spiisz... 

Ludzie wmawiaja nam, ze zmiany sa dobre. Owszem, sa, ale nie powinno sie zmieniac swiata caly czas. Takie jest moje zdanie. Czasami lepiej zostawic pewna rzecz, a nie jej niszczyc. Dlatego w tym zdaniu istnieje pewna ironia, poniewaz ''y'' zastepuje ''a''. Great future. Sadzisz, ze ta przyszlosc jest wielka, wspaniala? 

Chodzi o to, ze ciagla zmiana zle wplywa na spoleczenstwo i swiat. Mamy samochody, telewizor, komputer, telefon, tablety, mikrofalowki, tostery.. I wieeele wiele innych. Czego nam jeszcze brakuje?
Ale trzeba wziasc pod uwage to, ze autorowi nie musialo chodzic o swiat i ludzi. Jest jeszcze temat polityki. Ale nie, akurat o tym nie bede pisac, poniewaz mnie to nie interesuje. Ale wydaje mi sie, ze chodzi o ciagla zmiane swiata. Ze w przyszlosci nasza planeta bedzie "sztuczna", ludzie zamiast wyczekiwac gwiazdki i spotkania z rodzina, beda czekali na premiere iphona 16. Przyszlosc staje sie szara przez nas.

A wy jak rozumiecie zdanie ,,GREYT FUTURE"? Piszcie w komentarzu :)
__________________________________________________________
Czesc! Przepraszam za przerwe, ale nie mialam pomyslu na posty. Dopiero zainspirowala mnie Litwa :D Aktualnie jestem u dziadka na Lotwie. Pomyslalam, ze co kilka dni, przynajmniej 2/3 razy w tygodniu bede dodawala posty o Lotwie. Musze wziasc sie za bloga, bo nie chce stracic czytelnikow! (o ile ktos to czyta ;)).

 Dziesma Myslovitz - I nawet kiedy bede sam
Citation - ,,Myśl o przyszłości tylko wtedy, kiedy może ci ona sprawić przyjemność."
To tyle, ardievas! :)

niedziela, 12 lipca 2015

aWesome Book #3 - Opal, Jennifer L. Armentrout

Info:
Tytuł: Opal
Autorka: Jennifer L. Armentrout
Data premiery: 18 lutego 2015
Wydawnictwo: Filia
Kategoria: fantasy, science fiction
  
Opis:  
 Po wszystkim co się stało, nie jestem już tą samą Katy. I nie jestem pewna, jak to się skończy. Gdy każdy krok ku prawdzie zbliża nas do tajemniczej organizacji, odpowiedzialnej za torturowanie i testowanie hybryd, zdaję sobie sprawę, że dobre zakończenie nie istnieje. Śmierć kogoś bliskiego jest nadal świeża, pomoc przybywa z najmniej spodziewanego źródła, przyjaciele stają się dla nas śmiertelnym zagrożeniem, ale my nie możemy zawrócić. Nawet jeśli wynik tego starcia zniszczy nasze światy na zawsze.

Okładka:






















Moja ocena: 6/10 

Recenzja: Nadszedł czas na trzecią część serii Lux, czyli Opal! I mimo, że tak bardzo wyczekiwałam tej części, zawiodłam się. Zacznę od tego, że w przeciwieństwie do poprzednich tomów, Opal czytało się najdłużej i chyba najgorzej. Fabuła była nudna i dłużyła się. Raz na pięć rozdziałów zdarzyło się coś zaskakującego. I to by było na tyle akcji. A szkoda, bo nie znoszę długich i lekkich lektur. Są niewiarygodnie nudne. Lubię, kiedy coś mnie zaskakuje, bo mogę o tym rozmyślać! [SPOJLER!] Niestety, relacja Katy i Dee znacznie się pogorszy. Blake, chcąc ratować swojego przyjaciela będącego u Daedalusa, będzie w stanie zdradzić Kat. W momencie przyjścia do jej domu, stoczą walkę, która pozbawi życia Adama - chłopaka Dee. Dziewczyna będzie obwiniać Katy o jego śmierć. Dawna przyjaciółka Kat zmieni się, niestety na gorsze. Stanie się szorstka i zimna 

Dużo czasu zajęło mi czytanie tej części. Według mnie autorka przesadziła z Katy i Deamonem. Wiem, że są w końcu głównymi bohaterami, ale chodzi mi o ich związek. Ej, nie jestem zazdrosna, po prostu męczy mnie czytanie w każdym rozdziale o tym, że Deamon łobuzersko się uśmiechnął, a Katy poczuła motyle w brzuchu. Jestem żądna akcji, a nie miłosnych rozterek!
W każdym razie nie twierdzę, że książka jest tak okropna, że nie ma sensu jej czytać. Wręcz przeciwnie, ja uwielbiam tę serię! Tylko że oczekiwałam akcji, wybuchów, a spotkałam słodką, kochającą się parę, niedobór Dee w rozdziałach (a to jedna z moich ulubionych postaci!), oraz zdesperowanego Blake'a, którego jest mi szkoda i równocześnie go nienawidzę. Jest na mojej czarnej liście bohaterów książkowych, zwłaszcza po tym, co zrobił pod koniec książki. 
Oprócz Blake'a, zaczęła irytować mnie Katy. W Onyksie była pewna siebie, odważna, pyskata. W tej części stała się płaczliwą, wrażliwą nastolatką, trzymającą się Deamona, jakby nie mogła bez niego żyć (jak na ironię to prawda, w końcu łączy ich kosmiczna więź, ale wiecie o co mi chodzi ;)). Reszty bohaterów praktycznie nie ma. Jak wcześniej wspomniałam, jest tylko Katy, Daemon i ich problemy. 

Przejdę do ostatniego fragmentu. Kiedy skończyłam czytać Opal, myślałam, że będzie to ostatnia część. Pomyślałam: ,,Niemożliwe, żeby to się tak skończyło! Nieee! Jennifer, czemu?!". Szybko sprawdziłam w necie, czy istnieje czwarta część. Odetchnęłam z ulgą, gdy zobaczyłam opis i okładkę Origin. Czyli to jeszcze nie koniec. I dobrze, bo gdyby seria Lux skończyła się na tym momencie, napisałabym bardzo długi list do autorki, pytając się, czemu mi to zrobiła?

Podsumowując: jeśli czytałeś/aś poprzednie części i oczekujesz duuużo miłości między głównymi bohaterami, jest to idealna książka dla ciebie! A jeśli jesteś fanem/fanką science-ficion, kosmitów i akcji, sięgnij po poprzednie części, może ta seria zaciekawi cię bardziej niż mnie?
__________________________________________________________________
Witam w trzeciej recenzji! Mam nadzieję, że się podobała :) Jeśli tak, zostaw komentarz! A jeśli nie, również zostaw komentarz :D 

Niedzielny cytat: ,,Kiedy sa­memu ma się związa­ne ręce przez brak po­mocy i zro­zumienia, trud­no jest pomóc ko­mukol­wiek innemu".
Piosenka: The Prodigy - Spitfire

Do następnej recenzji! Cześć :)

wtorek, 7 lipca 2015

Wakacje, wena, nuda! Eksplikacja myśli #2

Witajcie!

 O ile się nie mylę, wakacje zaczęły się ok. 2 tyg temu. I z racji tego, że nie dodałam posta o wakacjach, jak to zrobili wszyscy blogerzy, robię to teraz! Genious.
W każdym razie moje holidejsy zaczynają się w sobotę, te 2 tygodnie to była raczej pomyłka.
A dlaczego zaczynają się w sobotę? A no dlatego, że wyjeżdżam na Łotwę do dziadka. Myślę, że napiszę o tym posta. 

Dobra, koniec tych głupot! 

Opowiem wam o moich wspaniałych wakacjach.
Tak więc naszła mnie moja przewspaniała, ukochana Wena. Czekałam na nią od kilku lat! Przywitałam się z nią, porozmawiałam. Zaproponowała mi najlepszy pomysł ever na moją poraz 2345 książkę!
Zabrałam się do pracy i aktualnie jestem na 11 rozdziale. I o dziwo, Wena jeszcze mnie nie opuściła. Jak ja ją uwielbiam. 

Nie lubię takich dni (a jest i dosyć dużo), kiedy pogoda jest tak masakryczna, że nic się nie chce. Nie chce się wyjść na dwór, siedzieć na kompie, czytać, siedzieć i stać. Jedynie co jest ciekawe to słuchanie muzyki i leżenie przez godzinę na kanapie, zastanawiając się czemu dzisiaj jest 40° i czemu po wypiciu 4 filiżanek cappuccino chce mi się dalej spać.



Wczoraj zamówiłam sobie dwie książki: "Kapitan. Na służbie", oraz ,,Julia, trzy tajemnice". Oglądałam "Kapitana Philipsa", i normalnie rozwaliła mnie scena z płaczącym Tomem Hanksem. Dalej nie mogę o tym myśleć.  Chyba dramaty nie są dla mnie, chyba że chce je przeżywać przez pół roku....
Trylogia "Dotyk Julii" jest po prostu niesamowita. Nie napisałam recenzji, ponieważ pierwszą część przeczytałam dosyć dawno, a byłam w trakcie czytania "Obsydianu", także odpuściłam sobie pisanie recenzji. A ta książka, którą zamówiłam, jest kontynuacją serii. Nie mogę się doczekać kiedy ją zacznę czytać!

Właśnie jestem w trakcie odpowiedzi na pytanie "Czemu moje ulubione zespoły muszą grać akurat w Warszawie lub w Gdańsku, kiedy ja mam do nich po 7h?". Ten kto odpowie na to pytanie, jest... Nie wiem, ma u mnie plusa :D
Ci, którzy czytają mojego aska wiedzą, że jestem w trakcie głębokiej depresji, ponieważ Papa Roach grali miesiąc temu w Polsce, i zgadnijcie w jakim mieście? Tak, w Warszawie! A ja nie mogłam jechać. I jest mi smutno, bo mogłabym jechać na ich koncert do Niemiec, gdyby nie to, że będą tam grali w listopadzie! Akurat wtedy, kiedy będę miała urodziny. I będę wtedy gorzko płakać :(

Dobra, koniec tego użalania się. Są wakacje, trzeba korzystać! Także zamiast siedzenia i czytania facebooka (albo mojego bloga) wyjdź na dwór ;)
W tym momencie kończę tego posta, jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz i zaobserwuj bloga! ;)

Wtorkowy cytat - ,,Ten kto się waha, czeka... czeka... czeka... i traci".
Piosenka - Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała PR :C Papa Roach - Last Resort

Do zobaczenia. 

niedziela, 28 czerwca 2015

Liebster Blog Award



„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Obowiązkiem jest też wklejenie znaku LBA do wpisu.”

Zostałam nominowana przez:
http://takieksiazki.blogspot.com/

1. Makijaż czy naturalny wygląd?
 Ja jestem za delikatnym makijażem. Oczywiście nie u mnie, bo ja się nie potrzebuję malować. 

2. Jedzenie w domu czy poza nim?
Wolę w domu ;)

3. Pies czy kot?
Zdecydowanie kot.

4. Ulubiony gatunek filmowy? 
Najbardziej lubię fantasy, przygodowe i thillery.

5. Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?
 Hmmm... Powiem szczerze, że nie pamiętam jakiegoś szczególnie ciekawego wspomnienia z dzieciństwa. Ogólnie wspominam je fajnie, biegałam po dworze, wspinałam się na drzewa, zbierałam tazosy, bawiłam się w dom i szkołę. Chyba to jest moim najlepszym wspomnieniem :) 

6. Wolisz książki w wersji papierowej czy elektronicznej?
Dla mnie wszystkie e-booki to porażka. Oczywiście jak kto woli. Ja po prostu jestem za tymi prawdziwymi książkami. 

7. Trzy słowa, które definiują Twoją osobowość?
Leniwa, wrażliwa, spokojna. 

8. Kawa naturalna czy rozpuszczalna?
Nie piję kawy, ale lubię cappuccino.

9. Miejsca do których lubisz wracać?
Lubię wracać do domu! Zwłaszcza po szkole, kiedy akurat mam najwięcej lekcji. Wtedy myślę tylko o tym, żeby położyć się i spaaaać...

10. Zakupy w sklepie stacjonarnym czy przez internet?
Zależy. Bardziej kupuję w sklepach stacjonarnych, rzadziej przez internet. 

11. Aktywne czy pasywne spędzanie wolnego czasu?
Lubię biegać i skakać - choć dziwnie to brzmi, jednak to prawda! :) Uwielbiam też spacery. Jednak czasami mam ochotę przespać cały dzień, albo obejrzeć film, no i siedzę w domu.


Nominuję:
1. http://www.goreczny.blogspot.com/?m=1 2. http://typicalgr.blogspot.com/3. http://mishmashbyalice.blogspot.com/
4. http://natka02.blogspot.com/2015/06/goodbye-class.html
5. http://written-by-life.blogspot.com/2015/06/zycie-i-tak-sie-kiedys-skonczy.html
7. http://okayanyway.blogspot.com/2015/06/wakacyjny-niezbednik-akcesoria.html
8. http://kejtiz-daily.blogspot.com/?m=1
9. http://teddypisze.blogspot.com/
10. http://www.shaezaelka.blogspot.com/
11. http://porwanie.blog.pl/  
Pytania:
1. Jaki gatunek muzyki słuchasz? 

2. Co byś wybrał/a - teleportację, niewidzialność czy latanie? 
3. Ulubiona książka?
4. Dlaczego zdecydowałeś/aś się na założenie bloga?
5. Twoje motto? 
6. Najnudniejszy obejrzany film?
7. Ulubione słodycze?
8. Rzecz, bez której nie ruszysz się z domu to?
9. Najgorsze zjedzone danie?
10. Kto jest twoim autorytetem? 
11. Wierzysz w istoty nadprzyrodzone?

czwartek, 25 czerwca 2015

aweSome Reviev #3 - ,,Gnijąca panna młoda"

Recenzja filmu pt. ,,Gnijąca panna młoda".

Opis: Victor przypadkiem oświadcza się nieżyjącej dziewczynie. Nieboszczka zabiera młodzieńca ze sobą do świata zmarłych, by go poślubić. 

Plakat:  























Informacje: 
Reżyseria: Tim Burton, Mike Johnson
Scenariusz: John August, Pamela Pettler, Caroline Thompson
Gatunek: Animacja, Czarna komedia
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Premiera:
7 września 2005 (świat) 

Recenzja: W pewnym miasteczku żyła sobie rodzina szlachecka. Małżeństwo Everglot, które jak wspominali, nie byli kochającą się parą, postanawiają wydać za mąż swoją córkę Victorię. Chcieli w ten sposób uzupełnić swoje fundusze. Przyszłym mężem ma być Victor Van Dort. W pałacu Everglotów panuje zimna atmosfera - narzeczeni nie mogli przebywać ze sobą sam na sam, ponieważ było to nieprzyzwoite zachowanie. Gdy nadchodzi próba ślubu, pan młody nie potrafi wypowiedzieć przysięgi. Sytuacja ta sprawia, że pastor postanawia przerwać próby aż do momentu, kiedy Victor będzie przygotowany do ślubu. Ten przygnębiony udaje się do lasu, gdzie przypadkowo oświadcza się zmarłej dziewczynie. 
Po tym krótkim wstępie czas na moją recenzję. To była moja pierwsza obejrzana bajka Tima Burtona i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Fabuła jest ciekawa i  wzruszająca! Piosenki tej bajce dodają uroku. Najbardziej urzekły mnie postacie - ich nienaturalnie chude proporcje, sposób, w jaki się poruszają i jak mówią. Sam film bardzo szybko się ogląda, a jego oryginalność sprawia, że czas przy emisji dzieła Burtona mknie niepostrzeżenie.
Victor będzie musiał wybrać pomiędzy Gnijącą panną młodą, a Victorią.  Nie będzie to łatwe wyzwanie, bowiem obie są zakochane w panu młodym.
Bardzo poruszyło mnie zakończenie filmu. Tim świetnie pokazał nam emocje bohaterów, dzięki czemu mogliśmy je zrozumieć, odnieść się do nich lub z nimi identyfikować.
Jest to niewątpliwie dziwna, ale intrygująca bajka.
Cóż mogę jeszcze dodać? Jeśli lubisz bajki z dreszczykiem i czarnym humorem, koniecznie obejrzyj ,,Gnijącą pannę młodą" Tima Burtona!

  Moja końcowa ocena: 9/10

 Kilka zdjęć:
  


 ___________________________________________________________
Dobry wieczór! Witam z nową recenzją, jak zwykle wieczorem. Mam nadzieję, że się podoba! A jeśli tak, to napisz komentarz i zaobserwuj mojego bloga - będzie mi baaardzo miło :)

Czwartkowy cytat: ,,Pamięć potrzebna jest nam tylko po to, byśmy czuli się szczęśliwi".

Cześć!